Poznaję Świat z Kapitanem Nauką

1 Reply

NASZE RECENZJE ZABAWY 1-2 lata ZABAWY 2-3 lata ZABAWY POWYŻEJ 3 LAT ZABAWY W DOMU
Poznaje swiat

Myślicie, że prawdziwi piraci rzeczywiście istnieją? My tak! Dlatego postanowiłyśmy poznać nasze maluchy z Kapitanem…. Kapitan nie jest zwykłym wilkiem morskim, to Kapitan Nauka, który zaprasza dzieci (już od pierwszego roku życia) do wzięcia udziału w niezwykłej przygodzie jaką jest nauka, poznawanie świata i poszerzanie wiedzy, w sposób który lubimy najbardziej – poprzez KREATYWNĄ ZABAWĘ.

W najbliższym czasie, na naszej stronie pojawią się recenzję trzech produktów, a właściwie całych serii  dla dzieci. Karty obrazkowe – Poznaję Świat, Odkrywam Świat oraz Angielski dla malucha.

Wydawnictwo Edgard – wydawca wspomnianych kart –  do tej pory znane mi było z książek i kursów języków obcych, z których korzystałam osobiście. Na rynku istnieje już od dobrych kilku lat, co roku rozwijając swoją działalności. Odkąd Franek coraz bardziej zaczął interesować się światem, ja zaczęłam poszukiwać dla niego pomocy dydaktycznych, które mu ten świat przybliżą. Już wtedy natknęłam się na Kapitana Naukę, nie zdarzyłam jednak kupić zestawów. Gdy kilka tygodni temu wydawnictwo zgłosiło się do nas z propozycja napisania recenzji o wybranych produktach, nie zastanawiałyśmy się długo.

Wszystkie serie łączy jedno – wspomagają rozwój dzieci. Materiały zostały opracowane przez specjalistów – psychologów, pedagogów oraz terapeutów. Treści w nich zawarte zostały odpowiednio dobrane do wieku dzieci (stąd też oznaczenia wiekowe na każdym pudełku), co zdecydowanie ułatwia wybór odpowiedniej serii dla swojego malucha.  Materiały Kapitana Nauki prócz tego, że uczą, dodatkowo rozwijają kreatywność, pobudzają ciekawość, działają pozytywnie na  aktywność twórczą i co najważniejsze zachęcają do poznawania  świata.

Zacznę od recenzji Serii Poznaję Świat, pozostałe dwie serie są jeszcze testowane przez naszych testerów Asię i Franka, o nich w najbliższych tygodniach 😉

Gdy przyszła paczka, szczerze mówiąc, bałam się tego co znajdę w środku, miałam bowiem spore oczekiwania co do tych produktów. Obawiałam się, że obrazki będą niewyraźne i nie  zainteresują mojego małego psotnika! Dodatkowo pojawiła się myśl, czy oby na pewno karty wytrzymają kontakt z Frankiem – on zawsze musi wszystko dobrze przetestować 😉 Obawy były niepotrzebne!

Seria Poznaję Świat składa się z czterech zestawów, w każdym po 17 kart obrazkowych, z realistycznymi, kolorowymi fotografiami, odpowiednio dostosowanymi do percepcji najmłodszych dzieci. Bardzo podoba mi się, że fotografie są realistyczne. Niestety większość materiałów dla najmłodszych przedstawia lekko zdeformowane formy „plastusiowych” np. zwierząt. Trudno jest znaleźć produkty, które przedstawiałyby prawdziwe zwierzęta czy postaci, więc jest to ogromny plus tej serii, dziecku łatwiej będzie poznawać świat w ten właśnie sposób. Co do jakości – mi zależy na bezpieczeństwie dziecka podczas zabawy – Kapitan Nauka zadbał również o to!  Karty zrobione są z grubego kartonu, do ich produkcji użyto materiałów bezpiecznych dla dzieci, a wszystko to wyprodukowano u nas w Polsce, nic więc made-in-China, dla nas to ogromny plus. Karty są bardzo lekkie i poręczne dla małych rączek. Do każdego zestawu prócz kart, dołączony jest poradnik autorstwa Natalii i Krzysztofa Minge, psychologów dziecięcych, zawiera komentarz oraz pomysły na gry i zabawy z kartami. Ogromną zaletą zestawu jest to, że mieści się w małym, poręcznym pudełku. Większość gier i zabawek umieszczana jest w ogromnych opakowaniach, których później nie ma gdzie przechowywać, a i tak miejsca w środku jest zdecydowanie zbyt dużo. I choć pudełko ma swoje plusy, ma również minusy – nie ma zamknięcia (jest jedyne pokrywka), co powoduję, że gdy pudełeczka znajdą się w rękach malucha, zwyczajnie wszystko się z nich wysypuje. Łatwo jest więc o sytuację gdy Wasze dziecko  pomiesza wszystkie karty. 

Poznaję świat skupia się na wspomaganiu rozwoju emocjonalnego, społecznego i umysłowego dzieci od 1 roku życia.  W skład zestawu wchodzą 4 różne tytuły. Szerzej o nich poniżej.

Karty skierowane do dzieci od 1 roku życia:

DŹWIĘKI

dzwieki 2

W pierwszych miesiącach życia dzieci, za pomocą różnych dźwięków komunikują się z otaczającym je światem. Dźwięk jest niezwykle ważny na każdym etapie rozwoju dziecka, a nawet jeszcze w życiu płodowym. Nie raz się słyszymy o tym by mówić „do brzucha”, słuchać muzyki będąc w ciąży itd. Wszelkiego rodzaju zabawy z dźwiękiem przygotowują dzieci do wyrażania emocji, uczą je również poprawnego wymawiania pierwszych słów.  Poznaję świat – Dźwięki zawierają dźwięki z najbliższego otoczenia dziecka takie jak np. wróbel, wiertarka, samochód itd.

Wszelkiego rodzaju zabawy w naśladowanie mają ogromny wpływ na rozwój mowy naszych maluchów, ćwiczą buzię i język. Podczas takich zabaw dzieci przygotowują swoje narządy artykulacyjne do wymowy wszystkich głosek z języka polskiego, który jak wiemy nie należy do najłatwiejszych. Rozwijają też słuch, pamięć a także uwagę i koncentrację.

Kart są dwustronne. Po jednej jest realistyczny obrazek, a po drugiej dźwiękonaśladowczy tekst np. świnka – chrum, chrum; karetka – io,io,io; wróbel – ćwir, ćwir itp.

Bawić można się na różne sposoby. Każda zabawa pozwala na wzbogacenie słownictwa Waszego malucha.

Z Frankiem bawiłam się tak:

  1. Układałam przed nim kilka kart, wydawałam jakiś dźwięk, a jego zadaniem było wskazać właściwą kartę.
  2. Wykładałam przed Frankiem kilka kart, głośno je nazywając. Następnie pytałam gdzie jest np. wąż, bocian, kurczak.
  3. Pokazywałam mu kartę obrazkiem, a jego zadaniem było zgadnąć jaki dźwięk wydaje np. pokazywane zwierzę.
  4. Wspólnie oglądaliśmy wszystkie karty, naśladując towarzyszące im dźwięki – przy tym było strasznie dużo śmiechu 😉
  5. Bawiliśmy się również w poszukiwaczy. Franio losował jedną kartę i jego zadaniem było znaleźć w domu obiekt ze zdjęcia np. wśród zabawek.

dzwieki

Bawić się można na wiele sposobów, jedynym ograniczeniem jest Wasza wyobraźnia. A liczymy, że w Waszym przypadku nie ma ona wielkich ograniczeń. Dodatkowo poradnik zawiera kilka ciekawych propozycji zabaw również dla nieco starszych dzieci np. zabawa kto dłużej wytrzyma – dziecko bez przerwy wydaje wskazany dźwięk lub układanie wierszyków z wyrazem dźwiękonaśladowczym. Z całą pewnością nie będziecie się nudzić 😉

 KOLORY

kolory (2)

Karty przeznaczone rzeczywiście dla najmłodszych dzieci. Za ich pomocą maluch szybko nauczy się rozróżniać kolory. Dodatkowo rozwijają też spostrzegawczość i rozpoznawanie różnych odcieni. Dzieci starsze naucza się z nich czym są kolory ciepłe i zimne, a nawet co się stanie gdy zmieszamy kilka kolorów ze sobą. Karty więc nie będą jednorazową zabawką, posłużą Was przez kilka lat. I tym razem karty są dwustronne – jedna strona, cała pokryta określonym kolorem, razem z jego nazwą, z drugiej zaś fotografia przedmiotu, który jest właśnie w tym kolorze. Nazwy umieszczone na kartach sprzyjają nauce czytania globalnego. Dodatkowo wspierają i rozwijają pamięć, uwagę i koncentrację.kolory (1)

Franek nigdy nie był zbyt chętny do nauki kolorów i w tym przypadku nie było to jego ulubione pudełko. Jednak kilka zabaw udało nam się wspólnie przeprowadzić.

  1. Wykładałam przed nim kartoniki, stroną z kolorem i prosiłam by w pokoju znalazł przedmiot w takim właśnie kolorze.
  2. Pokazywałam kartę z danym kolorem i prosiłam żeby go nazwał.
  3. Kładłam przed Frankiem 4 karty i prosiłam by wskazały wśród nich np. czarny, żółty.
  4. Wykładałam przed nim kilka kart, obrazkami do góry i prosiłam by powiedział co jest na ilustracji i jaki ma kolor.

kolor2

W podręczniku znajdziecie też pomysły na zabawy ze starszymi dziećmi np.  co nie jest …. – dziecko losuje kartę z kolorem i mówi, co nigdy w danym kolorze nie występuje.

Dwa następne kartoniki to karty skierowane do dzieci od 2 lat.

ZAWODY

zawody

To kolejne pudełko pełne ciekawej zabawy. Karty zawierają obrazki– przybliżają dziecku różne zawody. Z jednej strony karty jest fotografia osoby wykonującej dany zawód. Każda postać ubrana jest w charakterystyczny dla niej strój oraz trzyma przedmiot, który podpowiada czym się zajmuje. Pod spodem oczywiście napisany jest zawód.  Z drugiej strony znajdziecie przedmiot charakterystyczny dla danego zawodu. I tak np. kucharz, a z drugiej strony garnek; baletnica – baletki, fotograf – aparat.

Ogromny plus dla twórców tych kart za to, że zadbali o równouprawnienie, ukazując różne zawody, które wydawałyby się typowo męskimi, jako zawody dla kobiet i tak np. znajdziemy tam kartę z panią mechanik i panem sprzątaczem.

Karty Zawody, mają jeszcze jedną zaletę, pozwalają dziecku zapoznać się zarówno z zawodami, z którymi spotyka się na co dzień – np. fryzjer, ale też takimi z którymi raczej nie styka się np. astronauta. Karty rozwijają zarówno wiedzę, logiczne myślenie jak i umiejętności kojarzenia przedmiotu z konkretnym zawodem.

Nasze propozycje zabaw.

  1. Najprostsza wersja – pokazywałam Frankowi kartę z obrazkiem i pytałam – kto to jest? Oczywiście po wcześniejszym (kilkukrotnym) powtórzeniu wszystkich zawodów z kart.
  2. Rozkładałam przed nim karty z kilkoma zawodami i prosiłam by pokazał gdzie jest np. strażak, fryzjerka, sprzątacz itd.
  3. Pokazywałam stronę z atrybutem danego zawodu i prosiłam by zgadł, kto używa danego przedmiotu w pracy?
  4. Kładłam karty z kilkoma zawodami i prosiłam by wydał dźwięk, który związany jest
    z zawodem np. fryzjer – ciap, ciap nożyczkami.

Tak k jak w poprzednich pudełeczkach i tu znajdziecie małą książeczkę z podpowiedzią jak się bawić z dziećmi w każdym wieku.

EMOCJE

Emocje (2)

Z tymi kartami wiązałam największe nadzieje. Emocje szczególnie te skrajne, są bardzo trudne do rozpoznania dla dzieci. Często maluchy odczytują je niewłaściwie, a nawet nie radzą sobie z nimi. My dorośli wiemy, że nie ma złych i dobrych emocji – one zwyczajnie są. Nie mamy w sumie wpływu na to, że emocje się pojawiają, mamy jednak wpływ na to jak zareagować. Dzieci zaś dopiero się tego uczą, i te najmniejsze mają z tym rzeczywiście czasem problem. Naszym zadaniem jest więc nauczyć je, właściwego z nimi postępowania. Dziecięce emocje pojawiają się tak jak i nasze – bez kontroli – w reakcji na określone bodźce i sytuacje. Dziecko przeżywa emocję całym sobą, jego emocje są ekspresyjne i spontaniczne, i raczej na próżno szukać tu jakiś refleksji na ich temat czy analizowania co wypada a co nie.

Kartoniki z serii Emocje będą więc świetnym wstępem to tego by z dzieckiem o emocjach rozmawiać.

Odkąd Franek dowiedział się, że będzie miał młodszą siostrę, tych emocji w naszym domu jest zdecydowanie więcej, staramy się więc dużo o nich mówić, karty nam to tylko ułatwiły. Podobnie jak poprzednie zestawy są dwustronne. Z jednej strony jest realistyczna fotografia, przedstawiająca osoby w różnym wieku, zarówno mężczyzn jak kobiety, chłopców i dziewczynki. Każda z postaci przedstawia inną emocję i wyraża ją mimiką i gestem. Emocja podpisana jest pod zdjęciem. Po drugiej stronie wypisany jest wyraz dźwiękonaśladowczy, który wydaje dana osoba, przeżywając konkretną emocję. Ogromnym plusem kart jest fakt, że emocje zostały pokazane w sposób realistyczny, aczkolwiek niektóre z nich osobiście pokazałabym trochę inaczej np. rozczarowanie lub zawstydzenie.

Mam wrażenie, że po zabawie kartami emocje, Mały już bardziej rozumie, że nie każdy w danej chwili przeżywa to co on. Sporo też zaczął mówił o tym co czuje.

Jak się bawiliśmy:

  1. Pokazywałam jeden obrazek, dokładnie opisując co na nim widzę, skupiając się oczywiście na emocjach i tym jak zostały przedstawione. Na koniec wymawiałam dźwięk, który wiązał się z dana emocją i prosiłam by powtórzył dźwięk.  Robił to
    z tak ogromnym przejęciem i w skupieniu, że sama byłam zdziwiona 😉
  2. Układałam przed nim kilka kartoników. Przy wykładaniu nazywałam emocje, następnie prosząc by wśród nich znalazł np. osobę, która jest smutna, zła, zaskoczona itp.
  3. Prezentowałam Frankowi kartę po stronie obrazka i prosiłam by zrobił taką samą minę jak osoba z fotografii.
  4. Pokazywałam mu kartę z emocja i prosiłam, żeby samodzielnie pokazał tę emocję.
  5. Kładłam przed nim dwie przeciwstawne karty i pytałam – która osoba jest zła, a która wesoła? Itp.

Emocje (6)

Część emocji była Frankowi znana, choć może nie do końca umiał je jeszcze nazwać. Część zaś była dla niego zupełnie nowa. Dzięki kartom dzieci nauczą się właściwie rozpoznawać i nazywać emocje. Niesamowite jest to, że takie karty są w stanie nauczyć dzieci adekwatnego reagowania na osoby w ich otoczeniu, które przeżywają podobne emocje, jak te przedstawione na obrazkach. Zastanawia mnie tylko dlaczego autorzy umieścili na kartach emocję którą nazwali „ból”?!

Dzieci są jak gąbka, takie porównanie jest tu chyba najtrafniejsze. Maluchy w pierwszych latach chłoną wiedzę rzeczywiście jak małe gąbeczki. Jest to okres ogromnych zmian, czasu fascynującego, a jednocześnie czasu pełnego wyzwań dla małych odkrywców. Dzieci jeszcze w tym czasie nie rozumieją swoich emocji, mają problem z określeniem dokładnie swoich potrzeb. Co najważniejsze nie są w stanie samodzielnie ich zaspokajać. Poznaj Światw dużym stopniu pozwoli Waszym odkrywcom na zrozumienie poznanie tego co je otacza, a co najważniejsze zrozumienie go. Z całą odpowiedzialnością zachęcamy Was do bliższego zapoznania się z opisana wyżej serią. Nie zawiedziecie się, tak jak ja się nie zawiodłam! Osobiście polecam kartoniki jako formę rozrywki np. podczas dłuższej podróży. Mam wrażenie, że nie prędko się z nimi rozstaniemy i posłużą jeszcze siostrze Frania. 

Wszystkie karty obrazkowe kupicie na stronie wydawnictwa  KARTY OBRAZKOWE POZNAJĘ ŚWIAT.

Share on VKShare on FacebookShare on LinkedInPin on PinterestTweet about this on Twitter

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.