Najważniejsze błędy popełniane przez rodziców

1 Reply

ARTYKUŁY
bledy logo

Poniżej przedstawiamy najważniejsze błędy, jakie popełniają rodzice chcąc rozwijać swoje dzieci.

Odkładanie wszelkiego rodzaju zajęć do ukończenia przez dziecko 3 lat

Niektórzy rodzice czekają, aż dziecko skończy 3 lata, by dopiero wtedy pracować nad jego rozwojem. W jednej z gazet, znalazłyśmy informacje, że puzzle są dla dzieci dopiero od 5 lat. Jeśli już to tylko takie z dużymi elementami. Oczywiście, w takiej sytuacji bezpieczeństwo dziecka jest ponad wszystko. Ale czemu by nie ułożyć puzzli razem, pod nadzorem mamy lub taty? Inny przykład to rysowanie. Niektórzy „specjaliści” rekomendują rozpoczęcie rysowania, dopiero gdy dziecko zacznie siedzieć. Skąd przekonanie, że młodsze dziecko nie poradzi sobie z tą czynnością? Może warto spróbować ze zdecydowanie młodszymi dziećmi? 3-4 miesięczne dziecko, może swoimi paluszkami namalować pierwsze wzorki, a ile będzie miało przy tym zabawy.

Przekładanie odpowiedzialność za wychowanie dziecka na żłobek, przedszkole czy centra rozwijające.

Zdarza się, że rodzice mają pretensje do opiekunów w różnych placówkach, że nie nauczyli dziecka kolorów, liczb czy literek. Trzeba pamiętać, że taki opiekun ma w placówce, oprócz waszego dziecka, jeszcze inne dzieci. Wystarczy poświecić codziennie chwilę, przy wspólnej zabawie, już z najmłodszymi dziećmi, by nazwać kolory ubrań, zabawek, podać nazwy owoców itp.

Porównywanie osiągnięć swojego dziecka z innymi.

Bardzo często spotykamy się, z pewnego rodzaju „rywalizacją” między rodzicami. Najmocniej takie porównania dotykają rodziców, którzy poświęcają bardzo dużo czasu na rozwijanie swojego dziecka – zabawy, zajęcia dodatkowe itp., a Bartuś sąsiadki bez szczególnego wysiłku rodziców, też już rysuje i czyta! Przykre!

Przykro to będzie, jeśli rozpoczniecie zaoczne współzawodnictwo z sąsiadami, które z dziecko jest mądrzejsze … W takich sytuacjach, warto się na chwile zatrzymać i zastanowić, dlaczego właściwie wspieracie rozwój swojego dziecka – dla mamy Bartka, czy by waszemu dziecku było w życiu łatwiej ale i ciekawiej?!

Kopiowanie metod z mądrych książek o wychowywaniu dziecka lub doświadczeń innych rodziców, zamiast poszukiwania metod dopasowanych do własnego dziecka.

Pamiętajcie, każde dziecko jest inne! Dopasujcie metodę do indywidualnych potrzeb Waszego dziecka, do jego charakteru.

Nerwy rodzica, gdy dziecko nie potrafi zając się zabawą, dłużej niż przez 5 minut.

Pamiętajcie, że dziecko jest bardzo ciekawe świata, najchętniej zajęłoby się wszystkim na raz. Musimy uświadomić sobie, że 5 minut u małego dziecka, to jest bardzo dużo. Uwierzcie nam, że jeśli dziecko znajdzie coś co będzie interesujące dla niego, będzie umiało skupić się na tym całą godzinę, czasem nawet więcej. Wspólnie więc poszukujcie czegoś takiego.

Przekonanie, że zajęcia z dzieckiem przebiegną dokładnie tak jak zaplanowaliście.

Jeśli tak myślicie, jesteście w błędzie. Dziecko ma swoje humory, jak każdy lepszy lub gorszy dzień, swoje plany a nawet swoje interesy. To świetnie! Jest to oznaka jego osobowości. Pamiętajcie, by nie zmuszać dziecka do konkretnej zabawy, zajęć. Jeśli nie ma ochoty bawić się tak jak to sobie zaplanowaliście, postarajcie się dowiedzieć co byłoby interesujące dla niego. Traktujcie go jak partnera, a nie złośnika, który nie docenia Waszych starań.

Przeciążenie dziecka informacjami i zajęciami.

Zostawcie dziecku czas na nudę. Niech ma czas na zastanowienie się, przeanalizowanie informacji np. z zajęć w swoim własnym tempie. Nie przeszkadzajcie mu samodzielnie poznawać świata i siebie w nim.

Kupowanie dużej ilości rozwijających zabawek.

Dajcie dziecku możliwość szukania i odkrywania otaczającego go świata. Zabawa – to nie tylko puzzle czy klocki. Zabawkami odciągamy dzieci od poznawania prawdziwego życia. W ten sposób odsyłamy dzieci, w pewnym sensie, do świata wirtualnego.

Brak zaufania, zabranianie dziecku wykazywania inicjatywy i robienia „po swojemu”.

Rodzice za wszelką cenę chcą ochronić dziecko, przed niebezpieczeństwem. Jest to rzeczywiście nasza rola, nie można jednak przesadzić. Pozwólcie czasem wejść dziecku trochę wyżej np. na zjeżdżalnie; pojeździć na rowerze, hulajnodze, nawet jeśli miałoby się przewrócić. Oczywiście zabezpieczcie je przed upadkiem – kask, ochraniacze, ale niech pojedzie samo. Brak zaufania przejawia się również w pierwszych próbach samodzielnego jedzenie. Dajcie dziecku samodzielnie zjeść zupę, czy drugie danie, jogurt, owoce itp. Wiadomo, że pierwsze próby będą dość nieporadne, a Wy będziecie mieli sporo sprzątania. Ale bez tych prób, nigdy nie nauczy się samodzielności. ZAUFAJCIE swojemu dziecku, stać je na więcej niż może Wam się wydawać, musi mieć jednak przestrzeń i swobodę.

Share on VKShare on FacebookShare on LinkedInPin on PinterestTweet about this on Twitter

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.