„10 razy 10” Herve Tullet – recenzja

Comment

ZABAWY PONIŻEJ 1 r.ż.
herve-tullet-10-razy-10-12

Zapraszam Was na kolejną recenzję ksiązki z cyklu #Zainspirujmaluchadobrąksiążką. Dzisiejsza propozycja Herve Tulleta od Wydawnictwo Babaryba, to książka pt. 10 razy 10

Franek wszedł właśnie w okres liczenia WSZYSTKIEGO, uwierzcie mi, że liczy dosłownie wszystko co się da od palców u rąk, poprzez latarnie które mijamy w drodze do przedszkola, aż po paski na koszulce itd. Każdy dzień rozpoczyna się od liczenia i liczeniem się kończy. Książka 10 razy 10 znalazła się więc w naszym domu w odpowiednim momencie. Jak każda propozycja Tulleta ta również nie jest zwykła i przewidywalna, aczkolwiek różni się od tych wcześniejszych. To książka  nieco abstrakcyjna (zresztą jak pozostałe) i wiem, że nie każdemu musi się podobać. Jeśli jednak jesteście fanami „Naciśnij mnie” oraz „Kolory” tego autora, również tym razem nie będziecie zawiedzeni. Nie znajdziecie tu „oklepanych” już tematów do liczenia:  baranków, kropeczek, patyczków. Z Tulletem Wasze dzieci będą liczyły kolory, palce (niby standardowe ale przekonacie się, że nie tym razem), części ciała, kształty, baśnie, a nawet elementy, z których powstał świat.

Twarda okładka, całość w kształcie kwadratu. Moim zdaniem nadaje się idealnie dla dzieci od 3 roku życia, jednak zainteresuję też młodsze dzieci. Zuzia chętnie przeglądała ją z nami. Istnieje jednak ryzyko przerwania stron gdyż są na tradycyjnym papierze.

herve-tullet-10-razy-10-10

Książka jest swego rodzaju elementarzem. Zawiera 10 rozdziałów, każdy po 10 stron, czyli 10 sposobów na  naukę 1,2,3,4,5,6,7,8,9 i 10, w danej tematyce.

herve-tullet-10-razy-10-13

Najpierw maluch liczy CYFRY. Każda cyfra zajmuje jedną stronę, napisana jest dużą, wyraźną czcionką np. tak widzimy pięć piątek, siedem siódemek itd. Każda podpisana jest drukowanymi literami. Dzięki temu prócz liczenia dziecko może ćwiczyć również czytanie.

herve-tullet-10-razy-10-3

Kolejny rozdział to PALCE. Mogłoby się wydawać, że liczyć na palcach (jednej ręki) można  jedynie do 5… jednak nie u Tulleta. Dłoń z 8,9,10 palcami wygląda dość abstrakcyjnie. Uważam jednak, że jest to bardzo dobry sposób na nauczenie dziecka liczenia. Z całą pewnością szybciej zapamięta takie obrazki niż te tradycyjne.

herve-tullet-10-razy-10-4

Trzeci rozdział to KOLORY. Wspólnie z dzieckiem będziecie mogli policzyć kolorowe paseczki, przy okazji sprawdzicie jakie kolory powstaną z połączenia kilku z nich? Czary!

herve-tullet-10-razy-10-9

Liczenie CIAŁA (a właściwie jego części) to kolejna propozycja autora. Odnoszę jednak wrażenie, że jest to część najbardziej szalona i w pewnym stopniu nieco przerażająca. Zaczyna się niewinnie, jedna głowa, dwoje uszu. Od trójki jednak zaczyna się wiele dziać – trzy nosy, czworo oczu, pięcioro ust, sześć stóp (i to wystających z jednej głowy!!) itd. Rozdział dla czytelników o mocnych nerwach 😉

herve-tullet-10-razy-10-5

By nieco „ochłonąć” po wcześniejszym rozdziale, posłuchajmy jak powstało życie (BYŁO SOBIE ŻYCIE) w ujęciu Tulleta. A wszystko zaczęło się od jednego słońca, później była ryba, a następnie kwiaty, drzewa, motyle, dinozaury. Później urosło jabłko, a jak jest już jabłko musi być też Adam i Ewa.

herve-tullet-10-razy-10-6

Rozdział KSZTAŁTY wymaga znów nieco wyobraźni. Autor przedstawia różne kształty, na każdej kolejnej stronie dodając następny. Zadaniem rodzica będzie więc stworzenie do tego ciekawej historii, zawierającej oczywiście liczby!

herve-tullet-10-razy-10-7

Kolejny rozdział poświęcony jest grom (GRA). Opowiedzcie dziecku jak grać w klasy, skakać na skakance, grać w badmintona. A może sami spróbujecie zagrać we wszystkie wymienione gry?

downloads2

Po grach następuję moment wyciszenia, Tullet zaprasza do opowiadania BAJKI gdzie w zamku mieszkało dwóch królewiczów, trzy księżniczki. Będą tu również wiedźmy, żaby, kilka wróżek, zatrutych jabłek, eliksiry i oczywiście pocałunki, które zdejmują zły czar. Oczywiście dalej wszystko przedstawione w odpowiedniej ilości. Każda strona zachęca dziecko do liczenia!

herve-tullet-10-razy-10-2

Kolejny rozdział to prawdziwa zabawa dla małych fanów motoryzacji. Weźcie udział w wielkim WYŚCIGU, możecie spróbować zgadnąć który samochód, z jaką cyfrą dojedzie do mety pierwszy? To zdecydowanie ulubiony rozdział Franka.

herve-tullet-10-razy-10-8

Dziesiąty rozdział to czas na zabawę w ZGADYWANKI oczywiście z liczbami w roli głównej. Poszukajcie jednego słonia, trzech serc. Zobaczcie jak wygląda zegar, ile dni ma tydzień, podzielcie ciasto na kilka kawałków i sprawdźcie jak mierzyć centymetrem.

herve-tullet-10-razy-10-1

Dla wytrwałych czytelników na końcu czeka niespodzianka. A jaka? Tego Wam nie zdradzę, koniecznie musicie kupić tę książkę i pobawić się z Waszym maluchem!

Jeśli znacie poprzednie książki Tulleta, z pewnością zauważycie, że dziecko nie będzie tu pocierać, przekręcać, potrząsać (nie ma w niej miejsca na taką szaloną aktywność). W tej propozycji autor skupia się na poruszeniu wyobraźni małego czytelnika oraz na tym by nauczyć go liczyć. Moim zdaniem to bardzo ciekawa odmiana.

herve-tullet-10-razy-10-11

Tullet to zawsze przedziwne ilustracje, szalone pomysły które zaskakują oraz idealne ćwiczenie wyobraźni i sposobów interpretacji jego twórczości. Sposobów na zabawę książkami tego autora jest tak wiele jak ludzi na świecie, każdy rozumie je w inny sposób. I to jest właśnie to co wyróżnia go spośród innych.

Książkę 10 razy 10 możecie kupić bezpośrednio na stronie wyd. Babaryba w promocyjnej cenie. Gwarantuję Wam dobrą zabawę połączoną z nauką!

Share on VKShare on FacebookShare on LinkedInPin on PinterestTweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.